Skip to content

Chcesz pić? Pij, ale z umiarem

Oj tak, już słyszę te wszystkie głosy sprzeciwu. „No i włączyła mu się lekarska gadka o umiarze”. Ale nie, serio. Nie ma to nic wspólnego z tym, że jestem lekarzem. No, może trochę. Chciałem wam bowiem – przez ten umiar, to jasne – dać do zrozumienia, że jest szansa, abyście sprawdzili samych siebie.
Na co dzień mam do czynienia z ludźmi, którzy stracili kontakt z rzeczywistością. I nie mówię tutaj o tym przyjemnym uczuciu, gdy alkohol płynie w żyłach, a świat zaczyna wyglądać inaczej. O nie, u nich to zupełnie przygaszone spojrzenie i powolne umieranie, któremu staram się stanąć na drodze. Do czego zmierzam?
Do umiaru, rzecz jasna. A właściwie do miary. Bo w życiu najważniejsze to miarę wszystkiego mieć. Dlatego zachęcam was nie do tego, abyście przestali pić, bo dla ludzi jest wszystko, ale do tego byście przeliczyli kalorie na kilogramy i promile. Jak? Prostym sposobem jest skorzystanie z kalkulatora promili. Dzięki temu mniej więcej oszacujecie ile możecie wypić. Proste?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *